Kiedy klient przysyła własny materiał do sprawdzenia, zamiast pytać o ofertę, to sygnał, że wie, czego potrzebuje, ale nie jest pewien, czy ktoś da radę to zrobić. Ten case zaczął się dokładnie w ten sposób.
Firma zajmująca się produkcją manekinów zgłosiła się do nas ze swoim rozwiązaniem i to dość konkretnym. Klient stosował wcześniej laminat pianki pe z folią pęcherzykową. Przysłał go do nas fizycznie, żebyśmy mogli ocenić, czy jesteśmy w stanie wyprodukować taki sam lub zbliżony materiał.
Punkt wyjścia: sprawdzenie próbek i pierwsze wyzwanie
Manekiny na pierwszy rzut oka wydają się proste do spakowania – duże, stosunkowo lekki. Ale w rzeczywistości wcale tak nie jest, bo produkt jest wymagający: lakierowane powierzchnie, ostre narożniki, duże gabaryty i konieczność zabezpieczenia zarówno przed zarysowaniem, jak i przed uszkodzeniami mechanicznymi w transporcie.
Materiał, który do nas trafił, był dość precyzyjnie określony: pianka PE o grubości 2 mm połączona z folią pęcherzykową.
Sama konstrukcja materiału nie była problemem. Zaczęliśmy od prób. Testowaliśmy parametry procesu, sprawdzaliśmy przyczepność warstw i jednorodność laminatu na całej szerokości materiału. To wymagało czasu – nie dlatego, że problem był nierozwiązywalny, ale dlatego, że zrobienie czegoś dobrze raz to za mało. A w tym przypadku mówimy o ilościach, które nie wybaczają odchyleń.
- wymagania produktowe – jak manekiny są pakowane, jakie etapy transportu przechodzą, jakie uszkodzenia zdarzały się dotychczas
- terminy i harmonogram dostaw – klient działał w regularnych cyklach produkcyjnych i potrzebował pewności co do czasu realizacji
- warunki długoterminowej współpracy – klient wprost zaproponował podpisanie umowy ramowej, co jest wyraźnym sygnałem, że nie szuka jednorazowego dostawcy, lecz partnera
I to, okazało się, był moment przełomowy.
Bo nie chodziło tylko o to, z czego zrobiona jest pianka czy folia bąbelkowa, ale jak ten materiał pracuje w całym łańcuchu i to, czy obie strony sprawdzą się w działaniu.
Nasze działania
Równolegle do testów zaczęliśmy patrzeć na ten temat szerzej. Nie tylko, czy da się ten materiał odtworzyć, ale też, czy ten materiał faktycznie najlepiej odpowiada temu, co dzieje się w transporcie i przy pakowaniu. Zaproponowaliśmy klientowi alternatywę: laminat 3 mm PE + folia pęcherzykowa trójwarstwowa.
Folia pęcherzykowa trójwarstwowa to materiał o lepszych właściwościach amortyzacyjnych niż standardowa dwuwarstwowa. Dodatkowa warstwa folii PE po zewnętrznej stronie bąbelków zwiększa wytrzymałość mechaniczną całego laminatu i lepiej chroni powierzchnię produktu przed bezpośrednim kontaktem z twardszymi elementami opakowań zbiorczych.
W połączeniu z grubszą warstwą pianki PE (3 mm zamiast 2 mm) laminat zapewniał:
- lepszą amortyzację przy obciążeniach punktowych, charakterystycznych dla przenoszenia i układania manekinów w transporcie,
- większy margines ochrony dla lakierowanych powierzchni przed rysami i odciskami,
- wyższą sztywność materiału, co ułatwia owijanie dużych, nieregularnych kształtów bez marszczenia.
Obydwie wersje – wierna kopia materiału klienta i nasza alternatywa – zostały wykonane jako próbki i przesłane do weryfikacji.
Dołącz do grona odbiorców naszego newslettera
Wdrożone rozwiązanie
Klient przetestował oba materiały. Próbki trafiły na stanowisko pakowania, przeszły przez ręce pracowników, pojechały w transporcie, a klient wrócił z informacją zwrotną. Zdecydował się na naszą propozycję: laminat 3 mm PE + folia pęcherzykowa 3-warstwowa.
To wybór, który mówi coś istotnego: klient nie szukał tańszego zamiennika tego, co miał. Szukał rozwiązania, które działa lepiej – i był gotowy to zweryfikować na podstawie realnych próbek, a nie deklaracji sprzedawcy.
Podsumowanie
Ten projekt dobrze pokazuje jedną rzecz: w pakowaniu bardzo rzadko chodzi o znalezienie dokładnie takiego samego materiału. Laminat z pianki PE i folii bąbelkowej to w tym przypadku nie była nowość, ale zmieniło się podejście do jego parametrów.
Jednak w pakowaniu znacznie częściej chodzi o to, żeby znaleźć rozwiązanie, które lepiej odpowiada na realne warunki transportu i pracy magazynu. Klient przychodzi z konkretnym problemem i konkretnym materiałem, a zamiast otrzymać odpowiedź „tak, możemy to zrobić”, dostaje coś więcej. Testujemy, szukamy, proponujemy alternatywy, które mogą działać lepiej. I rozmawiamy o tym, co naprawdę stoi za zamówieniem.
Dla klienta najważniejsze były dwie rzeczy: materiał, który realnie chroni produkt, i dostawca, na którym można polegać. Pierwsze weryfikują próbki. Drugie – czas.
Możemy Ci pomóc i zoptymalizować proces pakowania w Twojej firmie
Chcesz zweryfikować, czy Twój proces pakowania można zoptymalizować poprzez zamianę materiałów opakowaniowych lub zastosowanie odpowiednich narzędzi?
Zostaw kontakt do siebie, a nasz doradca zadzwoni do Ciebie i omówi Twoje potrzeby oraz możliwości współpracy.
Umów się znaszym doradcą

Marketing managerka, entuzjastka tworzenia treści, które wnoszą wartość w życie odbiorcy. Zgłębia świat opakowań, bazując na realnych problemach i wyzwaniach klientów. Wiedzę zdobywa rozmawiając zarówno z właścicielami biznesów, kupcami, jak i pracownikami magazynów. Prywatnie fanka literatury faktu oraz jazdy na rowerze gravelowym.
LinkedIn
